Najciekawsze eksperymenty socjologiczne to nie zawsze te, które przynoszą ze sobą interesujące wyniki, znacznie wpływające na ogólny poziom wiedzy o społeczeństwie. Czasami największą uwagę przywiązujemy do tych badań, które można by uznać za najbardziej kontrowersyjne.

Wśród nich z pewnością można wyróżnić eksperyment Johna Watsona. Podstawowe wątpliwości może budzić już fakt, że w eksperymentach prowadzonych przez tego właśnie naukowca brało udział jedenastomiesięczne dziecko.

Mały Albert, bo tak nazywa się chłopca na gruncie nauk społecznych (w rzeczywistości nazywał się Douglas Merritte) był sierotą i od urodzenia przebywał w szpitalu. Tam też został poddany eksperymentalnemu uwarunkowaniu strachu.

Pokazywano mu szczura, a jego pojawieniu każdorazowo towarzyszył głośny dźwięk, budzący w chłopcu strach. Po kilku miesiącach testów okazywało się, że Mały Albert reagował lękiem na samego szczura (nawet bez dźwięku, który początkowo był źródłem strachu), a także na przedmioty i zwierzęta do niego podobne.

Szeroką krytykę wzbudza nie tylko fakt takiego eksperymentowania na dziecku, ale również fakt, że Watson nigdy nie wygasił lęku Alberta. Opuszczając szpital, chłopiec nadal wykazywał irracjonalny lęk na widok szczura i podobnych mu przedmiotów.

Współcześnie tego typu eksperyment byłby niemożliwy do przeprowadzenia ze względów etycznych.